sobota, 19 lipca 2014

Kolonie... 2

Byliśmy już na sali.Z głośników leciała muzyka. Akurat leciało "Miód Malina-MIG'. Każdy śpiewa :Miód Kamila".
-Kamiś Kamiś Kamiś! Michał powiedział, że się jemu podobasz!-krzyknęła mi do ucha Olczi.
- O matko! -byłam taka szczęśliwa jak nigdy!
- Każdy teraz próbuje Cię z nim zeswatać. Ma zatańczyć z Tobą ostatniego wolnego dzisiaj.-powiedziała przyjaciółka.
-Moje marzenia się spełniają! Haha. -powiedziałam i tańczyłam dalej z dziewczynami, a on.. siedział z moim kochanym braciszkiem i się co chwila na mnie patrzył.

40 minut później *
Wyszłam na zewnątrz odsapnąć trochę. Podszedł do mnie Paweł.
-Podobno podoba Ci się Michał?
-Ym.. tak-powiedziałam cicho.
-Nie radzę. On patrzy tylko na dupę i cycki.. a w mieście ma swoją inną. On szuka tylko dupy kolonijnej. -powiedział to po czym poszedł sobie jak gdyby nigdy nic..Milion myśli zaczęło mi przelatywać po głowie. Może on tylko kłamie? Ale, po co? Przecież Paweł, przyjaźni się z Michałem.. łzy zaczęły mi spływać po policzkach. Ja go tak bardzo kocham, a on mnie tylko wykorzystuje? Jaka ja jestem głupia.. jak mogłam pomyśleć, że on naprawdę coś do mnie czuje?! Pobiegłam nad jeziorko, które było z jakieś 200 metrów od ośrodka, w którym "zamieszkiwaliśmy".  Usiadłam na ławce. Co chwile przechodziły tędy jakieś zakochane pary. Czemu ja zawsze zakochuje się nie szczęśliwie.. czemu?

*Oczami Michała*
-To już ostatnia piosenka!- powiedziała pani. Gdzie jest Kamila? To ostatnia piosenka, wolna.
-Zośka, gdzie jest Kamila?-zapytałem zdenerwowany.
-Ja, ja nie wiem.- powiedziała. Zacząłem latać i pytać się każdego czy ją ktoś widział, ale nikt nie wiedział!
-Dziękujemy, teraz proszę rozejść się do swoich pokoi. - nie ma jej. A tak bardzo chciałem z nią zatańczyć. Chciałem powiedzieć jej co do niej czuje....

*Oczami Zosi*
Weszłam do pokoju. Zdziwiłam się, bo Kamila już umyta, spała jak aniołek. Przecież ona tak bardzo chciała zatańczyć tego wolnego z Michałem. Dziwne.. -pomyślałam.
-Hej, mogę wejść? - uchylił lekko drzwi Michał.
-Tak tak wchodź. Tylko cicho, bo Kamila śpi.
-A, okej. -powiedział jakiś taki smutny. -Możemy porozmawiać? - zapytał.
-Jasne. -powiedziałam
-Bo wiesz.. Kamila mi się bardzo podoba. Chciałem z nią zatańczyć wolny taniec, ale ona właśnie gdzieś zniknęła. Czemu tak wcześnie wyszła? - a więc jednak się w niej zakochał. -pomyślałam wesoła.
-Nie mam pojęcia. Ale Ty też jej się bardzo podobasz.. może po prostu byłą zmęczona. -powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
-Aha, dzięki. To ja lecę, dobranoc. - powiedział i wyszedł. Podeszłam do śpiącej Kamili i pogłaskałam ją po głowie. Była jakaś taka smutna, a może mi się tylko zdaje.. Nagle otworzyła oczy.
-Przepraszam, nie chciałam Cie obudzić.-powiedziałam.
-Nic się nie stało.- odrzekła. Naprawdę była jakaś taka smutna, nie uśmiechnęła się ani nic.
-Czemu tak wcześnie wyszłaś?
-Aa no boo.. eem głowa mnie zaczęła boleć.- powiedziała, coś mi tu ściemnia.
-Nie kłam! Mów prawdę.
Powiedziała mi wszystko. Ale jak on.. przecież był taki smutny, że jej nie było. To nie może być prawda..
-Kamiś to nie prawda! Paweł kłamie.. Michał był bardzo smutny, bo Ciebie nie było! Przyszedł tu sie nawet spytać czy wszystko okej z Tobą, i powiedział, że podobasz się jemu.
-Aj jakoś nie chcę mi się w to wierzyć. - powiedziała smutna.
-No ja też nie wiem już. Dobra śpij, dobranoc słodziaku. -powiedziałam i poszłam się myć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz