sobota, 19 lipca 2014

Kolonie... 1

Siedziałam na łóżku i słuchałam muzyki. Myślałam o nim, on pewnie nic do mnie nie czuje, a ja go tak bardzo kocham..
-Kamiś w co się ubierasz na dyskoteke?-zapytała Zosia ściągając mi słuchawki z uszu.
-Nie idę -powiedziałam.
-No ej! Masz iść!!
-Ale ja nie mam w co się ubrać -powiedziałam smutna.
-Jak to nie masz?! -krzyknęła i zaczęła grzebać mi w walizce. - masz zakładaj to !
-Co?! Nie założę sukienki!
-Słuchaj Kamiś, chcesz się jemu spodobać?-zapytała się Zośka, a ja się zaczerwieniłam.
-Noo.. tak.-powiedziałam cicho.
-To zakładaj to i nie marudź! Za 15 minut kolacja. Zrobię Ci jeszcze fryzurę.-powiedziała, a ja poleciałam do łazienki szybko się przebrać. Po 5 minutach wyszłam już ubrana.
-Wow! Jak ślicznie wyglądasz! Siadaj zrobię Ci jeszcze tą fryzurkę i lecimy na kolację.

*10 minut później..
-No i gotowe. Wyglądasz ślicznie.-powiedziała.
-Dziękuje kochana. Dobra chodź lecimy na kolację!-powiedziałam i pobiegłyśmy na stołówkę.
Wszyscy już siedzieli. My wbiegłyśmy i cała kolonia się na nas spojrzała.
-No co się tak patrzycie? Ducha zobaczyliście czy cooo?!- powiedziałam i usiadłyśmy przy stole.
-Ojej jaka Ty śliczna jesteś.-powiedziała do mnie Ania.
-Haha dziękuje kochana.- powiedziałam.
Po 10 minutach przyleciała Monia:
-Kamiś!! Michał powiedział że fajna jesteś.
-O matko! Serio? - zapytałam się zaskoczona.
-Tak!! - powiedziała szczęśliwa Monika. Może mu się podobam?-mysłałam.. byłam taka szczęśliwa..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz